Trudności

Trudności Trudność to właściwie synonim słowa "dziennikarstwo". Czym bowiem jest ten zawód? To nie jest tylko wykonywana czynność na rzecz społeczeństwa. To za płytki opis. Dziennikarstwo to misja, a każdy kto ją wykonuje musi liczyć się ze skróceniem własnego życia prywatnego. Nie ma czegoś takiego jak życie prywatne, kiedy jest się dziennikarzem. Każdego dnia i o każdej porze bowiem może zdarzyć się coś, co wpłynie na ludzkość, a dziennikarz musi być wtedy w pierwszym rzędzie tego widowiska, musi wiedzieć pierwszy i przekazywać to innym rzędom, które są za nim. Dziennikarz to mały rycerz wielkich prawd, który chce poznawać, uczyć się, docierać do miejsc i ludzkich dusz, komunikować się z ludźmi, poznawać ich zwyczaje. I przede wszystkim akceptować je - nie narzucać swoich poglądów, nie wymuszać, nie przekonywać, nie odradzać, nie agitować. Dziennikarz to nie chrześcijański misjonarz, nie może nawracać na religię katolicką każdego, kto sądzi, że nie ma Boga. Dziennikarz ma go tylko - ale i aż - poznać i pokazać światu, innym ciekawym ludziom, którzy chcą wiedzieć więcej niż tylko to, co dotyczy jego. Dlatego może być narażony na niebezpieczeństwa, brak wolnego czasu, nienawiść ludzi, którzy mają coś złego do ukrycia itp, itd.